Kampanie społeczne szansą na adopcję myśliwskich psów

Każdy porzucony czworonóg marzy o nowym domu i rodzinie. Jednak nie każdemu z nich jest to pisane. Większość z nich musi dogorywać w państwowych schroniskach, nie mając kompletnie nadziei na odmianę losu.

Dlaczego psy myśliwskie na sprzedaż są przeszkodą dla właściciela?

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Pierwszy z nich to po prostu ich podeszły wiek. Nie jest tajemnicą, iż im starszy pies, tym bardziej wymaga uwagi ze strony pana. Jedni właściciele wykazują się miłością i empatią wobec podopiecznego, a inni wręcz odwrotnie pozbywają się ich jak niepotrzebny mebel. Innym powodem, dla którego psy myśliwskie stają się niepotrzebne, jest zmiana hobby.

Właścicielowi odechciało się polowań, więc psy myśliwskie na sprzedaż- jeżeli mają jakąś wartość pieniężną, to trafiają z powrotem na rynek konsumencki, a jeśli nie lądują w przytulisku. Czasem psy myśliwskie na sprzedaż są brutalnie mordowane, a ich zwłoki zakopuje się w lesie, tak, by nie pozostał po nich ślad. Ostatnią opcją jest zaangażowanie psów myśliwskich na sprzedaż do udziału w nielegalnych walkach. Jednak warunkiem koniecznym jest młody wiek psa.

Jak jeszcze rozwiązuje się kwestię niechcianych psów?

Najlepsza to oczywiście adopcja. Zajmują się nią przede wszystkim pracownicy schroniska. Potencjalnych nowych właścicieli szukają wśród swoich znajomych i przyjaciół. Jeśli ta opcja się nie sprawdzi, to zamieszczają w telewizji komunikat typu: oddam psa myśliwskiego w dobre ręce. Zazwyczaj ten jasny komunikat wzruszy przynajmniej jedną osobę o dobrym sercu, która przygarnie chociaż jednego czworonoga.

Czasem trzeba poczekać dłużej, by słowa oddam psa myśliwskiego, nabrały odpowiedniej mocy. Większość ludzi lubi psy, tylko trzeba im dać trochę czasu na rozważenie wszystkich za i przeciw. W końcu posiadanie psa myśliwskiego ze schroniska to duża odpowiedzialność. Trzeba mu okazać jeszcze więcej czułości.

Czy tego typu kampanie społeczne trafiają do społeczeństwa?

To tak naprawdę bardzo trudne pytanie. Większość ludzi na wyrost boi się psów myśliwskich Ogłoszenia o ich ciężkim losie owszem wzruszają ich, ale strach przed agresywnym psem bardziej ich paraliżuje. To obrońcy praw zwierząt muszą przekonywać ich, że nie są mordercami psy myśliwskie Ogłoszenia i plakaty to nie to samo, co kontakt z żywym stworzeniem, toteż pracownicy schronisk organizują dni otwarte dla osób, które rozważają ewentualną adopcję psa. Może bezpośredni kontakt z psami myśliwskimi ułatwi im podjęcie tej trudnej decyzji. Lepiej, żeby myśliwski piesek trafił do nowego miejsca, niż dokonał żywota w ciasnym schroniskowym kojcu.